piątek, 7 listopada 2014

Słowa smyczkiem pisane

Prawie każdy człowiek jest fanem określonego gatunku muzycznego. Powiem szczerze, że jestem fanką "cięższej" muzyki. Od dziecka byłam wychowywana na własnie tego rodzaju muzyce. Jako 7-letnia dziewczynka wybrałam się na koncert TSA, dwa lata później zawitałam na Strachy na lachy. W wieku 11 lat poszłam na mój pierwszy koncert bez rodziców, grało wtedy KSU. Teraz, gdy tylko zdarzy się okazja widać mnie na jakimś koncercie. Ostatnim takim większym koncertem na jakim byłam było znowu KSU (mieszkam w Bieszczadach wiec dość często u nas grają) na wakacjach, a po drodze zdarzyło się parę mniejszych koncertów w jakiś klubach gdy zespoły zazwyczaj były dość mało znane. Jutro znowu mam zamiar wybrać się na jakiś mały koncert.
Mimo specyficznej muzyki jakiej słucham przywiązuje też wielką wagę do "klasycznych" dźwięków i jestem wielką fanką skrzypiec, może dlatego, że sama gram na nich od ok. 10 lat.
Granie na skrzypcach przynosi mi wiele radości i daje OGROMNE możliwości tj. granie na akademiach, koncertach czy chociażby na rynku dla zarobienia trochę pieniędzy. Tak, gdy jest ciepło dość często można zobaczyć mnie i grupkę ludzi z instrumentami grających na deptaku w Sanoku, zazwyczaj dla czystej satysfakcji lub z nudów, a nie dla zysku.
Skrzypce to dla mnie piękny instrument. Wbrew pozorom nadają się nie tylko do grania muzyki klasycznej, MOŻNA NA NICH ZAGRAĆ PRAKTYCZNIE WSZYSTKO! Metal, pop czy nawet dupstep znajdą miejsce dla skrzypiec!
Świetnym przykładem na to jest Lindsey Stirling:
Czy Jelonek

Potrafię zamykać się godzinami w pokoju i słuchać wszystkiego co posiada w sobie dźwięk skrzypiec. Skrzypce wprowadzają mnie do innego świata, piękniejszego, zaczarowanego (?)

1 komentarz:

  1. Fajne nuty :D Wpadają w ucho

    http://natala-naatalia.blogspot.com/2014/11/colorful.html Skomentujesz?

    OdpowiedzUsuń