czwartek, 13 listopada 2014

I have no idea

Nie mam na nic pomysłu!  Nie wiem co chce robić w życiu! Z niczym nie potrafię sobie poradzić! W niczym nie jestem dobra! Nie mam zainteresowań! Brak mi talentu! Nie posiadam hobby!
Też tak czasem macie?
Siadacie i wydaje wam się, że nie wiecie co macie zrobić ze swoim życiem, każdy dzień jest taki sam, a wy nie potraficie sobie go urozmaicić. Też tak kiedyś miałam, wydawało mi się, że we wszystkim jestem beznadziejna, nie miałam jednego celu, zajęcia, w które bym się "wkręciła".
Odkąd zdałam sobie sprawę, że mam ogromną potrzebę rozwijania się artystycznie zaczęłam szukać swojego talentu, czegoś w czym będę dobra i będzie mi to sprawiać przyjemność. Próbowałam tańczyć, grać na gitarze, przez 7 lat chodziłam do szkoły muzycznej na skrzypce, w rękach miałam też gitarę i mikrofon ale nic, dosłownie NIC nie było dość "super(?)" bym zajęła się tym na dłużej i wkładała w to całe moje serce.
Pierwsza klasa gimnazjum, zaczęłam pisać. Wiem dobrze, że nie wychodzi mi to najgorzej, co więcej MAM DO TEGO TALENT, ale każdy talent trzeba szlifować, a ja nie posiadam czasu, chęci i cierpliwości do tego by godzinami siedzieć i uczyć się czegoś, do tego pisanie też nie skradło mi serca i nie oddałam się temu w całości, ale wiedziałam chociaż, że jestem w czymś dobra.
Swoje prawdziwe powołanie znalazłam na początku drugiej klasy gimnazjum, czyli około rok temu- aktorstwo. Spacerując po mieście znalazłam ogłoszenie, że trwają zapisy do grupy teatralnej, która ma powstać przy miejscowym Domu Kultury. Przyjmowali każdego w wieku 13+  dlatego postanowiłam, że i tam spróbuje swoich sił, i zaczęło się. Najpierw zakochałam się w ludziach, potem w pani, która prowadziła zajęcia i nie musiał minąć miesiąc, by aktorstwo stało się moją NAJWIĘKSZĄ PASJĄ!
Przez cały rok, od kiedy należę do grupy bardzo wiele się nauczyłam. Ja już nie chce byś aktorką, ja nią jestem! Jestem pewna w tym co robię, nie wstydzę się zrobić czegoś na MÓJ sposób, jestem bardziej śmiała i wiem, że jestem w czymś naprawdę dobra!
Największą pochwałą dla mnie było, kiedy reżyser, u którego byłam w te wakacje na castingu do sztuki, po moim występie powiedział mi "ja nie dam rady zrobić z Ciebie aktorki, bo ty nią już jesteś". Nauczyłam się przeżywać tekst, wchodzić w swoją rolę i grać ją najlepiej jak potrafię.



Jeśli w tym momencie też macie problem z znalezieniem swojego "powołania" spróbujcie nawet tej najgorszej rzeczy, czegoś co wydaje wam się głupie, i że się do tego nie nadajecie! Nigdy nie wiedziałam, że zostanę aktorką. Zazwyczaj mówię szybko, niewyraźnie, połykam końcówki, tak mówi Suronika. Kiedy wchodzę na scenę już nią nie jestem, jestem kimś całkiem innym. Nie mogę mówić jak JA, bo nie gram siebie, muszę mówić jak ta osoba. W ciągu roku nauczyłam się tego. Więc zamiast siedzieć w domu i użalać się nad sobą, wyjdźcie na miasto, a może tak jak ja niespodziewanie znajdziecie coś dla siebie! Nie róbcie nic na siłę, powoli szukajcie czegoś idealnego.
A wy wiecie już co chcecie w życiu robić?

3 komentarze:

  1. Fajnie, że masz talent aktorski, ja się chyba za bardzo wstydzę występować :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wiesz, ja też się wstydziłam na początku ale musiałam się przełamać :)

      Usuń
  2. no cóż ja wiedziałam co chcę robić w życiu ale dorosłe życie czasem zmiania nam nasze plany ... no cóż ;)
    Pozdrawiam
    ***
    kosmetycznyzaulek.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń